środa, 13 sierpnia 2014

Moje piątkowo-piątkowe Nie-ja

Dzisiaj krążą po mojej głowie myśli dalekobieżne!
Biegną aż nad Bałtyk, by tam spotkać mnie w piątek, na wyczekanych wakacjach!





Uwielbiam morze bo śpiewa, szepce, szeleści...
Morze swoim głosem uspokaja, dodaje sił.
Jadę by posłuchać jego słów, nabrać sił i pomysłów na moją twórczą pisaninę.






Morze przegląda się w słońcu, słońce przegląda się w morzu, a teraz jeszcze moje myśli, jak motyle, pofrunęły tam by czekać w piątek, gdy już będę na miejscu.

Doczekać się nie mogę!

Jadę zapomnieć o dręczącym smutku bo w morskich falach radość ciało tuli.
Jadę powdychać jodu, oderwać się od świata.

Jadę wysłać kartkę kochanemu R.

Jadę bo uwielbiam morze...
...Uwielbiam bo lubię patrzeć na kawałek nieba połączonego z taflą bezkresnego lustra morza.
Chcę podziwiać tańczące fale.
Chcę być jak latarni blask, spływający na morskie marzenia.

Jadę bo chcę by szum morza zagłuszył smutki na calutki tydzień.
Jadę pożegnać moje Nie-ja, choćby ta rozłąka miała potrwać tylko od piątku do piątku.

1 komentarz: